Wszystko wolno

Co to jest ślimaczyzm?
Jest to nowy ruch religijny, który został powołany w celu sprawowania kultu świętych ślimaków bez muszli.

Skąd wziął się ślimaczyzm?
Historia ślimaczyzmu rozpoczęła się od Pierwszych Świętych Objawień Ślimaczych, które miały miejsce pod koniec 2016 w roku w Wołowicach, w pobliżu Krakowa. Zostaliśmy wtedy pobłogosławieni wielkim darem - ale też obciążeni wielką odpowiedzialnością – by głosić wszystkim ludziom objawioną nam wtedy prawdę o ślimakach bez muszli.

Jakie są najważniejsze zasady etyczne których przestrzegają ślimaczyści?
Naszą najważniejszą zasadą jest wszystko wolno.
Oprócz tego, każdy/a ślimaczysta/ka powinien/na prowadzić rytualne działania mające na celu zwiększeniu populacji ślimaków bez muszli na Ziemi oraz krucjatę przeciwko siłom wrogim ślimakom bez muszli.

Chcę zostać wyznawcą/czynią, czy muszę porzucać swoją dotychczasową religię?
Ślimaczyzm jest z założenie religią inkluzywną, czyli taką której wyznawanie nie wiąże się z koniecznością rezygnacji z dotychczasowych wierzeń, jakiekolwiek by one nie były.

Jak wygląda podstawowa praktyka religijna?
Należy do niej rytualny wysiew sałaty i innych miękkich warzyw w przydomowych ogródkach, jako pokarm dla ślimaków. Możliwe jest również rytualne wylewanie piwa lub innych sfermentowanych napojów niskoalkoholowych na wybetonowane powierzchnie gdzie zbierają się ślimaki, jednak należy pamiętać że później należy zadbać o bezpieczny powrót ślimaków pod kamienie przed wschodem słońca.
Oprócz tego, do momentu ostatecznego zwycięstwa ślimaczyzmu kiedy to produkcja i obrót środkami ślimakobójczymi zostanie prawnie zakazane, należy zmniejszać ich zasięg poprzez kradzież ze sklepów. Kupno w celu późniejszego zniszczenia jest wysoce kontrowersyjne, ze względu na pośrednie zasilenie własnym kapitałem przemysłu śmierci, dlatego go nie zalecamy. Początkujący ślimaczyści mogą również przenosić wspomniane substancje na inne stoiska, gdzie nie zostaną odnalezione przez poszukujących ich ślimakobójców.
Obowiązkiem każdego/j ślimaczysty/ki jest również walka z niestety ciągle powszechną mową nienawiści, która przebiega na dwóch poziomach. Na poziomie makro jest to bierny bojkot lub aktywny protest skierowany przeciwko mediom oczerniającym ślimaki. Nasze szczególne oburzenie budzi nazywanie ślimaków bez muszli "gatunkiem inwazyjnym". Natomiast na poziomie mikro poprzez edukację osób ze swojego otoczenia, które niepochlebnie wyrażają się o ślimakach bez muszli
Każda osoba która podejmie wymienione wyżej działania może nazywać siebie ślimaczystą/ką.

Jak wygląda zaawansowana praktyka religijna?
Polega ona na ezoterycznej kontemplacji obrazu Świętego Ślimaka w sekretnej Ślimaczej Świątyni, której położenie znają jedynie najbardziej zaawansowani wyznawcy. Szczegółowy przebieg ceremonii owiany jest tajemnicą.

Czy Jan Paweł II był ślimaczystą?
Tak, z całą pewnością! Karol Wojtyła przez całe życie niezwykle ciepło wyrażał się o ślimakach bez muszli. Już jako papież, w swojej letniej rezydencji w Castel Gandolfo polecił nawet urządzić specjalny ślimaczy kącik, którego osobiście doglądał, by nigdy nie brakowało tam nadgniłej sałaty oraz wilgotnych kamieni. Spędzał w nim długie godziny, wraz z odwiedzającymi go dziećmi. W związku z tym po Watykanie krążyła nawet plotka, że tak naprawdę sam był ślimakiem, którą niestety trudno potwierdzić lub zdementować.

Dlaczego ludzie nazywają ślimaki bez muszli szkodnikami?
Zarówno w przypadku nieszczęść jak i szkodliwych zjawisk, zazwyczaj stoi za nimi kombinacja trzech przywar: głupoty, chciwości i pychy. Głupota to brak głębszej refleksji i zrozumienia, w tym przypadku prostej zależności, że głodny ślimak potrzebuje jedzenia. Natomiast chciwość widoczna jest wtedy, gdy samolubni ludzie nie potrafią podzielić się z głodnymi ślimaki zasadzonymi przez siebie roślinami. Z kolei pycha przejawia się w racjonalizacji takiego odrażającego zachowania, każąc ludziom uważać się za lepszą i wyższą formę życia, podczas gdy jest zupełnie odwrotnie. To nie ślimaki bez muszli bezmyślnie zużywają nieodnawialne zasoby i bogactwa naszej planety jednocześnie doprowadzając do degradacji przyrody, tylko człowiek i dlatego w pierwszej kolejności szkodnikami powinniśmy nazywać siebie samych.

Dlaczego ślimaczyzm jest potrzebny światu?
Umieszczenie człowieka w uprzywilejowanej pozycji względem innych stworzeń dzielących z nami planetę Ziemię to podstawowy błąd obecny w doktrynie większości światowych religii. Jest to postawa którą cechuję niewątpliwa pycha i brak pokory, skutkując brakiem szacunku do świata przyrody. By zaradzić tym problemom ślimaczyzm proponuje zwrot ku teologii nieaantropocentrycznej, czyli takiej która w centrum nie stawia człowieka. Ślimaczyzm zasypuje międzygatunkowe bariery i przywraca ludziom właściwe miejsce w świecie przyrody, którego człowiek jest częścią, a nie władcą i panem.

Ślimaczyzm - twoja nowa religia.

Wszystko wolno!