Święte teksty

W miejscu, gdzie powstał ślimaczym, jest taka wioska, że nie ma nazw ulic. Postanowiłem to zmienić i nadałem nazwę ulica Ślimacza.
Liczę na to, że może przyjmie się ta nazwa. Przy okazji powstała ślimacza poczta. Polega na tym, że listy przesyła się dowolnymi sposobami w pobliże celu.
Wszystko idzie bardzo wolno, listy są przekazywane od jednej osoby, do drugiej aż dotrze do celu. Pierwsze listy wysłane w ten sposób jeszcze nie dotarły do adresatów i nie ma gwarancji, że dotrą.
Listy można wysłać z naszej świątyni albo z dowolnego miejsca najlepiej zostawiać je pod kamieniami.
Jeśli chcesz mieć ślimaczy adres, zrób sobie tabliczkę z numerem Ślimacza 1 lub z kolejną cyfrą, jeśli w twojej miejscowości już taka jest.

,

Ślimacze święta
Wielu osobom wydawać by się mogło, że ślimaki zmartwychwstały jest to jednak bzdura gdyż one zimą smacznie spały, a teraz dopiero się nam pokazały.
Powodów do świętowania jest jednak wiele. Ślimaki świętują bardzo długo, wolno i ciężko im rozeznać się, w tym czy są przed po czy w trakcie imprezy.
Ślimaki nie pracują i wszystkie dni mają wolne.
Więc życzymy wam z okazji całorocznych ślimaczych świąt dużo wolnego i wszystkiego wolnego!!

Rytuały
Pogoda jest idealna na rytualne sianie sałaty, nasiona można kupić w wielu miejscach gdzie zwykle kupujesz jedzenie lub piwo a jak nie ma to poproś sprzedawcę, aby je zamówił. Nasiona kosztują mniej niż dwa złote, najlepiej kupić dwa opakowania żeby jeszcze komuś dać.
Sałata lubi to co ślimaki,czyli lubi wilgoć, ale w błocie nie będzie rosła, lepiej wybrać też miejsca w półcieniu. Można posiać ją w w ogródku albo w doniczkach aby samemu cieszyć się zdrowym warzywem.
Dużą radość sprawia też partyzanckie sadzenie pod krzakami na nieużytkach w mieście i na wsi.
Tak aby ślimaki i ludzie mieli z tego korzyść.
Polecamy dwie metody jedna leniwa i chyba najlepsza czyli wysypać nasiona gdzieś gdzie jest rozkopana ziemia, potem lekko udeptać żeby ptaki nie wyjadły. Najlepiej zrobić to przed deszczem.
Drugi sposób to kulki z nasionami można je przygotować mieszając ziemię, nawóz, glinę i nasiona.
Proporcje trzeba dobrać doświadczalnie aby kulki się nie rozpadały a nasiona rosnąć mogły rozbić glinę. Kulki rzucamy w miejsca gdzie będzie półcień i wilgoć.
Miejsca hodowli możemy oznaczyć jako autonomiczne strefy ślimacze aby ludzie wiedzieli, że wszystko wolno.
Uwaga! Będąc w sklepach ukrywajcie trutki na ślimaki, gdyż zabijają one ślimaki, dżdżownice, jeże i inne zwierzęta.

Miesiąc kwieceń jest miesiącem sadzenia sałaty więc najłatwiej zostać ślimaczystą miesiąca tworząc strefy ślimacze i sadząc sałatę.
Warto też szerzyć ślimaczyzm na inne sposoby i praktykować ślimaczą drogę.

Ślimaczystką miesiąca marca zostaje Julia Lu która ulepiła z gliny i wypaliła bardzo wiele ślimaków które będą nagrodą dla pielgrzymów i ślimaczystów .

Kandydatów w tym miesiącu było sporo i rywalizacja ciężka.
Andrzej Tomasz co nazywa się jak herbata brawurowo wytatuował dwa ślimaki na twórcach ślimaczyzmu.
Od teraz w świątyni będzie można sobie wytatuować malutkiego ślimaka zupełnie za darmo. (trzeba jednak wziąć alkohol do odkażania tatuatora)

Patrycja X (nazwisko znane przywódcom duchowym)
Próbowała nakleić na policjanta wlepkę, ale została zbyt szybko przyłapana i nic z tego nie wyszło, ale bardzo doceniamy sam gest

Jeśli ktoś ma jeszcze ma jakieś zasługi proszę pisać zostanie uwzględniony w głosowaniu w następnym miesiącu, nie ma się co spieszyć.

Ślimaczyzm jest młoda religią ale mamy apostołów są nimi :
Andrzej Marek Krawczyk
Magdalena Włodarczyk

Zasadniczo każdy może być apostołem bo wszystko wolno!
Więc jeśli chcesz działaj i pisz do nas.

Ślimak na zdjęciu zrobiony przez Barnabę
A małe ślimaczki przez Julię Lu

,

Jedno ze świętych miejsc Ślimaczyzmu,
Ślimaczy tunel pod wałami w Wołowicach.

Zwykle tędy płynie woda do Wisły, jest to też miejsce gdzie żyją ślimaki.
Błyszczące ślady na ścianach to ich ślady, widać jak idą do światła.
Często ta wędrówka kończy się dla nich śmiercią,gdyż na zewnątrz
czyhają na nich ludzie z solą i trucizną, bociany i wygłodniałe jeże.
Widać jak jeden ze ślimaków rysował ochronny pentagram ( w górnej części tunelu).

Tunel ten jest niesamowity pod wieloma względami, dźwięki zwielokrotniają się
i robią się głośniejsze. Jest też dużo chłodniej niż na zewnątrz.
Miejscowi nazywają to miejsce "stracha".
Przychodzą tu w czasie powodzi i patrzą czy Wisła wylewa poza wał.
Na końcu tunelu są ciężkie metalowe drzwi blokujące nadmiar wody.
Warto odwiedzić to miejsce, pobawić się dźwiękiem i przemyśleć różne kwestie.

Co to jest ślimaczyzm?
Jest to nowy ruch religijny, który został powołany w celu sprawowania kultu świętych ślimaków bez muszli.

Skąd wziął się ślimaczyzm?
Historia ślimaczyzmu rozpoczęła się od Pierwszych Świętych Objawień Ślimaczych, które miały miejsce pod koniec 2016 w roku w Wołowicach, w pobliżu Krakowa. Zostaliśmy wtedy pobłogosławieni wielkim darem - ale też obciążeni wielką odpowiedzialnością – by głosić wszystkim ludziom objawioną nam wtedy prawdę o ślimakach bez muszli.

Jakie są najważniejsze zasady etyczne których przestrzegają ślimaczyści?
Naszą najważniejszą zasadą jest wszystko wolno.
Oprócz tego, każdy/a ślimaczysta/ka powinien/na prowadzić rytualne działania mające na celu zwiększeniu populacji ślimaków bez muszli na Ziemi oraz krucjatę przeciwko siłom wrogim ślimakom bez muszli.

Chcę zostać wyznawcą/czynią, czy muszę porzucać swoją dotychczasową religię?
Ślimaczyzm jest z założenie religią inkluzywną, czyli taką której wyznawanie nie wiąże się z koniecznością rezygnacji z dotychczasowych wierzeń, jakiekolwiek by one nie były.

Jak wygląda podstawowa praktyka religijna?
Należy do niej rytualny wysiew sałaty i innych miękkich warzyw w przydomowych ogródkach, jako pokarm dla ślimaków. Możliwe jest również rytualne wylewanie piwa lub innych sfermentowanych napojów niskoalkoholowych na wybetonowane powierzchnie gdzie zbierają się ślimaki, jednak należy pamiętać że później należy zadbać o bezpieczny powrót ślimaków pod kamienie przed wschodem słońca.
Oprócz tego, do momentu ostatecznego zwycięstwa ślimaczyzmu kiedy to produkcja i obrót środkami ślimakobójczymi zostanie prawnie zakazane, należy zmniejszać ich zasięg poprzez kradzież ze sklepów. Kupno w celu późniejszego zniszczenia jest wysoce kontrowersyjne, ze względu na pośrednie zasilenie własnym kapitałem przemysłu śmierci, dlatego go nie zalecamy. Początkujący ślimaczyści mogą również przenosić wspomniane substancje na inne stoiska, gdzie nie zostaną odnalezione przez poszukujących ich ślimakobójców.
Obowiązkiem każdego/j ślimaczysty/ki jest również walka z niestety ciągle powszechną mową nienawiści, która przebiega na dwóch poziomach. Na poziomie makro jest to bierny bojkot lub aktywny protest skierowany przeciwko mediom oczerniającym ślimaki. Nasze szczególne oburzenie budzi nazywanie ślimaków bez muszli "gatunkiem inwazyjnym". Natomiast na poziomie mikro poprzez edukację osób ze swojego otoczenia, które niepochlebnie wyrażają się o ślimakach bez muszli
Każda osoba która podejmie wymienione wyżej działania może nazywać siebie ślimaczystą/ką.

Jak wygląda zaawansowana praktyka religijna?
Polega ona na ezoterycznej kontemplacji obrazu Świętego Ślimaka w sekretnej Ślimaczej Świątyni, której położenie znają jedynie najbardziej zaawansowani wyznawcy. Szczegółowy przebieg ceremonii owiany jest tajemnicą.

Czy Jan Paweł II był ślimaczystą?
Tak, z całą pewnością! Karol Wojtyła przez całe życie niezwykle ciepło wyrażał się o ślimakach bez muszli. Już jako papież, w swojej letniej rezydencji w Castel Gandolfo polecił nawet urządzić specjalny ślimaczy kącik, którego osobiście doglądał, by nigdy nie brakowało tam nadgniłej sałaty oraz wilgotnych kamieni. Spędzał w nim długie godziny, wraz z odwiedzającymi go dziećmi. W związku z tym po Watykanie krążyła nawet plotka, że tak naprawdę sam był ślimakiem, którą niestety trudno potwierdzić lub zdementować.

Dlaczego ludzie nazywają ślimaki bez muszli szkodnikami?
Zarówno w przypadku nieszczęść jak i szkodliwych zjawisk, zazwyczaj stoi za nimi kombinacja trzech przywar: głupoty, chciwości i pychy. Głupota to brak głębszej refleksji i zrozumienia, w tym przypadku prostej zależności, że głodny ślimak potrzebuje jedzenia. Natomiast chciwość widoczna jest wtedy, gdy samolubni ludzie nie potrafią podzielić się z głodnymi ślimaki zasadzonymi przez siebie roślinami. Z kolei pycha przejawia się w racjonalizacji takiego odrażającego zachowania, każąc ludziom uważać się za lepszą i wyższą formę życia, podczas gdy jest zupełnie odwrotnie. To nie ślimaki bez muszli bezmyślnie zużywają nieodnawialne zasoby i bogactwa naszej planety jednocześnie doprowadzając do degradacji przyrody, tylko człowiek i dlatego w pierwszej kolejności szkodnikami powinniśmy nazywać siebie samych.

Dlaczego ślimaczyzm jest potrzebny światu?
Umieszczenie człowieka w uprzywilejowanej pozycji względem innych stworzeń dzielących z nami planetę Ziemię to podstawowy błąd obecny w doktrynie większości światowych religii. Jest to postawa którą cechuję niewątpliwa pycha i brak pokory, skutkując brakiem szacunku do świata przyrody. By zaradzić tym problemom ślimaczyzm proponuje zwrot ku teologii nieaantropocentrycznej, czyli takiej która w centrum nie stawia człowieka. Ślimaczyzm zasypuje międzygatunkowe bariery i przywraca ludziom właściwe miejsce w świecie przyrody, którego człowiek jest częścią, a nie władcą i panem.