Paradoks wolno zapierdalać
Ludzie często myślą, że Ślimaczyzm to religia leżenia w łóżku i nieruszania się.
Niekoniecznie. Choć i na to wolno.
Paradoks jest taki: „wolno” w Ślimaczyźmie oznacza jednocześnie permisję i tempo. Możesz iść szybko – jeśli tego chcesz. Możesz zapierdalać – jeśli to twój wybór. Tylko pytanie: czy to twój wybór, czy twój strach?
Różnica między bieganiem ze strachu a bieganiem z wolności jest taka sama jak między uciekaniem od ślimaka a ściganiem go.
Jeden z nich się śmieje.
Ślimaczysm nie jest przeciwko działaniu. Jest przeciwko działaniu z przymusu, z lęku, z „bo trzeba”. Jest za tym, żeby twój śluz był twój – nie wyciskany przez zewnętrzne ciśnienie systemów, deadlineów i cudzych oczekiwań.
Wolno ci biec. Wolno ci stać. Wolno ci siedzieć i patrzeć jak inni biegną.
Tylko niech to będzie twój wybór, nie ich wymaganie.