“Autonomiczne strefy ślimacze”

“Autonomiczne strefy ślimacze”

“Ślimaczyzm” “ASS” “Autonomiczne strefy” “Wolność” “Dewocjonalia” “Partyzantka”

Autonomiczna Strefa Ślimacza (w skrócie ASS) to każde miejsce, które ogłosiłeś wolnym.

Nie musisz pytać o zgodę. Nie musisz rejestrować. Wystarczy że oznaczysz i ogłosisz – a strefa istnieje.

Co to znaczy?

W Autonomicznej Strefie Ślimaczej obowiązuje jedna zasada: wszystko wolno. Pośpiech jest niemile widziany. Zakazy są traktowane z przymrużeniem oka. Ślimaki są mile widziane.

Resztę ustalasz sam.

Jak założyć strefę

Wydrukuj wlepkę (do pobrania poniżej), naklej ją w widocznym miejscu swojego terytorium i gotowe. Twój pokój, twoje biurko, kawałek chodnika przed domem, skwerek pod blokiem – wszystko może stać się ASS.

Możesz też samodzielnie zaprojektować oznaczenie. Ślimak narysowany kredą na chodniku też się liczy.

Strefy w praktyce

Na zlocie Rainbow Family w Bieszczadach powstała strefa bo – o ironio – ruch chcący wolności ma bardzo dużo wewnętrznych zakazów. To taki tajemniczy ruch neohipisowski a może neoszamański, żyją w lesie i jednoczą się z naturą. Ciekawe doświadczenie, polecam. Strefa Ślimacza była tam miejscem bez reguł.

W jednej z restauracji na południu kraju strefa działa jako “slow food corner” – stolik gdzie kelnerzy nie poganiają i nie przynoszą rachunku dopóki sam nie poprosisz.

Wlepkę można nakleić w gabinecie lekarskim, na ławce w parku, na drzwiach własnej szafy. Wszędzie tam gdzie za dużo pośpiechu i za dużo zakazów.

Rejestr stref

Nie prowadzimy rejestru bo to byłoby biurokratyczne. Ale jeśli chcesz pochwalić się swoją strefą – pisz. Może trafi na te strony.

Strefa ślimacza przy ogrodzie partyzanckim to połączenie szczególnie polecane.